Za każdym razem, kiedy wyjdziesz z domu i zaczniesz oceniać innych, może zostaniesz wyprowadzony z równowagi (bo ktoś „wepchnie się” przed Ciebie w korku, „krzywo” na Ciebie spojrzy, zacznie „za głośno” się zachowywać), powiedz sobie „to ja”, „to jest moje”, „to tylko moja interpretacja, a nie obiektywne czeresniowysad Dołączył: 2014-10-19 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1544 6 marca 2021, 20:04 Czy wg was mozna wyczuć kto jest szczery a kto udaje, a za plecami naszymi nie jest w porządku? Edytowany przez czeresniowysad 6 marca 2021, 20:05 agazur57 Dołączył: 2017-03-21 Miasto: Leśna Góra Liczba postów: 5694 7 marca 2021, 11:12 Generalnie w pracy to raczej przyjaciół nie znajdziesz. Nawet jak ktoś jest ok, to nie wiadomo czy w sytuacji kryzysowej cię nie sprzeda. Juz kilka takich "przyjaźni" widziałam. U mnie odgórnie jest okreslone jakich tematow nie powinno sie poruszać- np. polityka i religia. IfYouWereThereBeware 7 marca 2021, 18:56 IfYouWereThereBeware napisał(a):Despacitoo napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Wychodzi po czasie. Ja w pracy nie poruszam tematów bardzo osobistych, nie rozmawiam o swoich problemach osobistych, o rodzinie, o religii i polityce, a już na pewno nie o kłótni jakiejś z mężem:). Nie obgaduje nikogo, nie komentuje ich pracy. Problemy poruszam z szefem jesli juz jakies są, ale nie na zasadzie donosicielstwa, bardziej np jesli mozna jakiś proces usprawnić itd. Taką mam zasadę i jeśli ktoś mnie próbuje wciągnąć w takie konwersacje, wprost stawiam granicę. Tak to u nas działa. Wazeliniarzy wyczuwam na kilometr, zresztą bardzo łatwo przychodzi mi w realnym życiu rozpracować ludzi wokół. Tych toksycznych unikam jak sie da. ja poruszam tematy osobiste , ale wczesniej dana osobe znam zazwyczaj juz niezle dosc dlugo sie otwieram:p a nawet jesli bym cos powiedziala o mezu to co ta osoba moglaby z tym zrobic ? Ale jak ognia unikam komentowania innych pracownikow do kogokolwiek z pracy, chyba ze jestem proszona o opinie przez pracodawce odnosnie kogos a i wtedy waze kazde slowo ;p jak ktos mnie tak po ludzku wkurza to zwykle mowie o tym, ale w domu, w robocie profesjonalizm stawiam na pierwszym miejscu, relacje maja byc poprawne czy kogos lubie czy nie lubie, bo jak musze z nim pracowac to konflikty tylko utrudnilyby zycie. Robota ma byc zrobiona i koniec , a bym uznala kogos za dobrego znajomego no to dluzszy czas musi minac tak z rok to minimum i w miedzyczasie jest szansa ze juz wyjda jakies kwiatki, jesli dana osoba jest jakas toksyczna. Natomiast moje miejsce pracy jest specyficzne bo sa to glownie mezczyzni przez co mam wrazenie ze malo jest zawisci, obgadywania etc. u kobiet z tym troche gorzej U mnie w pracy tez prawie sami faceci, wiec jest o tyle łatwiej. U mnie sytuacja jest na tyle specyficzna, że pracujemy z mężem w tej samej firmie. Nie w tej samej grupie, nie na tym samym stanowisku, ale mimo wszystko, w tym samym budynku, i mimo wszystko profesjonalnie musimy się duzo kontaktować. Ale kiedy się poznaliśmy, pracowaliśmy wlasnie w tej samej grupie ok 25 osob , przez ok rok nikt nawet nie wiedzial, ze sie spotykamy, wydało się jak wzięliśmy wakacje w dokladnie tym samym czasie 3 razy z rzędu w ciagu 4 miesiecy :p Tak nam już zostało, ze nie poruszamy w pracy spraw osobistych. A o polityce czy religii nie rozmawiam nauczona doswiadczeniem;) A tolerancję na alkohol mam zerową, wiec z kolegami i koleżankami z pracy sie nie upijam. W domu to co innego, oboje wiemy kto nas wzajemnie wkurza i dokładnie dlaczego:) przybij piateczke, my 3 lata. Jedynie moja najbliższa kolezanka sie domyślila, po naszych spojrzeniach ? nikomu nie powiedziała, to o niej świadczy. Przybijam, my tez 3 lata:)) fajna koleżanka! My byliśmy tematem gorączkowych plot, bo zaraz potem zaszłam w (planowaną) ciążę i było gadanie za plecami ze strony kilku osób, ze wpadka, ze bez ślubu, ze na pewno zle to się skończy... wtedy juz wiedziałam, że życie osobiste zostaje poza pracą Nikomu się nie tłumaczyliśmy, ale koleżanka z pracy vyla w ciąży w tym samym czasie i co śmieszne, po ślubie 5 lat. Sama przyznawała otwarcie, ze ciaza byla wpadką, bo dzieci nie planowali;) także naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Kiedy nasz związek się wydal, jeden kolega z pracy strzelił FOCHA, ze nie wiedział nic, ale to taki typ, któremu sie wydaje, ze nic mu nigdy nie umyka, wiec byl bardziej wkurzony na siebie niz na nas :) O ślubie tez nikt nie wie, ani o drugiej ciąży haha bo od roku pracujemy zdalnie, a slub wzięliśmy covidowy w ubiegłym miesiącu. Edytowany przez IfYouWereThereBeware 7 marca 2021, 18:57 Dołączył: 2007-02-06 Miasto: Liczba postów: 10559 7 marca 2021, 19:06 IfYouWereThereBeware napisał(a):awokdas napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Despacitoo napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Wychodzi po czasie. Ja w pracy nie poruszam tematów bardzo osobistych, nie rozmawiam o swoich problemach osobistych, o rodzinie, o religii i polityce, a już na pewno nie o kłótni jakiejś z mężem:). Nie obgaduje nikogo, nie komentuje ich pracy. Problemy poruszam z szefem jesli juz jakies są, ale nie na zasadzie donosicielstwa, bardziej np jesli mozna jakiś proces usprawnić itd. Taką mam zasadę i jeśli ktoś mnie próbuje wciągnąć w takie konwersacje, wprost stawiam granicę. Tak to u nas działa. Wazeliniarzy wyczuwam na kilometr, zresztą bardzo łatwo przychodzi mi w realnym życiu rozpracować ludzi wokół. Tych toksycznych unikam jak sie da. ja poruszam tematy osobiste , ale wczesniej dana osobe znam zazwyczaj juz niezle dosc dlugo sie otwieram:p a nawet jesli bym cos powiedziala o mezu to co ta osoba moglaby z tym zrobic ? Ale jak ognia unikam komentowania innych pracownikow do kogokolwiek z pracy, chyba ze jestem proszona o opinie przez pracodawce odnosnie kogos a i wtedy waze kazde slowo ;p jak ktos mnie tak po ludzku wkurza to zwykle mowie o tym, ale w domu, w robocie profesjonalizm stawiam na pierwszym miejscu, relacje maja byc poprawne czy kogos lubie czy nie lubie, bo jak musze z nim pracowac to konflikty tylko utrudnilyby zycie. Robota ma byc zrobiona i koniec , a bym uznala kogos za dobrego znajomego no to dluzszy czas musi minac tak z rok to minimum i w miedzyczasie jest szansa ze juz wyjda jakies kwiatki, jesli dana osoba jest jakas toksyczna. Natomiast moje miejsce pracy jest specyficzne bo sa to glownie mezczyzni przez co mam wrazenie ze malo jest zawisci, obgadywania etc. u kobiet z tym troche gorzej U mnie w pracy tez prawie sami faceci, wiec jest o tyle łatwiej. U mnie sytuacja jest na tyle specyficzna, że pracujemy z mężem w tej samej firmie. Nie w tej samej grupie, nie na tym samym stanowisku, ale mimo wszystko, w tym samym budynku, i mimo wszystko profesjonalnie musimy się duzo kontaktować. Ale kiedy się poznaliśmy, pracowaliśmy wlasnie w tej samej grupie ok 25 osob , przez ok rok nikt nawet nie wiedzial, ze sie spotykamy, wydało się jak wzięliśmy wakacje w dokladnie tym samym czasie 3 razy z rzędu w ciagu 4 miesiecy :p Tak nam już zostało, ze nie poruszamy w pracy spraw osobistych. A o polityce czy religii nie rozmawiam nauczona doswiadczeniem;) A tolerancję na alkohol mam zerową, wiec z kolegami i koleżankami z pracy sie nie upijam. W domu to co innego, oboje wiemy kto nas wzajemnie wkurza i dokładnie dlaczego:) przybij piateczke, my 3 lata. Jedynie moja najbliższa kolezanka sie domyślila, po naszych spojrzeniach ? nikomu nie powiedziała, to o niej świadczy. Przybijam, my tez 3 lata:)) fajna koleżanka! My byliśmy tematem gorączkowych plot, bo zaraz potem zaszłam w (planowaną) ciążę i było gadanie za plecami ze strony kilku osób, ze wpadka, ze bez ślubu, ze na pewno zle to się skończy... wtedy juz wiedziałam, że życie osobiste zostaje poza pracą Nikomu się nie tłumaczyliśmy, ale koleżanka z pracy vyla w ciąży w tym samym czasie i co śmieszne, po ślubie 5 lat. Sama przyznawała otwarcie, ze ciaza byla wpadką, bo dzieci nie planowali;) także naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Kiedy nasz związek się wydal, jeden kolega z pracy strzelił FOCHA, ze nie wiedział nic, ale to taki typ, któremu sie wydaje, ze nic mu nigdy nie umyka, wiec byl bardziej wkurzony na siebie niz na nas :) O ślubie tez nikt nie wie, ani o drugiej ciąży haha bo od roku pracujemy zdalnie, a slub wzięliśmy covidowy w ubiegłym miesiącu. no ale slub chyba trzeba zglosic jesli nazwisko zmienione. ciaza to zalezy jaka praca, jesli duzo przy komputerze to chyba tez trzeba zglosic zeby zakres pracy jakos dopasowac. (Pamietam ze kiedys w mojej firmie dziewczyny z dzialu komputerowego mialy zmieniane stanowisko, czy cos w tym rodzaju). Dołączył: 2009-10-19 Miasto: Kraków Liczba postów: 4178 7 marca 2021, 19:33 Zauwazylam w swojej pracy, ze jesli ktos obrabia tylek osobie, z ktora ogolnie rozmawia milo za jej plecami tak samo robi z kazdym. Bardzo tego nie lubie i wole osoby, ktore jada rowno i wala z mostu jak maja problem niz takich "obgadywaczy" cichych i milych a za plecami wrednych. Kamykoid Dołączył: 2018-03-10 Miasto: warszawa Liczba postów: 279 7 marca 2021, 19:43 czeresniowysad napisał(a):Czy wg was mozna wyczuć kto jest szczery a kto udaje, a za plecami naszymi nie jest w porządku? Dopóki się na kimś nie przejedziesz, nie zobaczysz że ktoś na przykład kogoś obgaduje przy tobie, to raczej nie wywróżysz jaki ktoś jest. Owszem, po niektórych widać że zachowują się niespójnie, ale są też tacy którzy doskonale potrafią grać. Edytowany przez Kamykoid 7 marca 2021, 19:44 awokdas 7 marca 2021, 20:06 IfYouWereThereBeware napisał(a):awokdas napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Despacitoo napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Wychodzi po czasie. Ja w pracy nie poruszam tematów bardzo osobistych, nie rozmawiam o swoich problemach osobistych, o rodzinie, o religii i polityce, a już na pewno nie o kłótni jakiejś z mężem:). Nie obgaduje nikogo, nie komentuje ich pracy. Problemy poruszam z szefem jesli juz jakies są, ale nie na zasadzie donosicielstwa, bardziej np jesli mozna jakiś proces usprawnić itd. Taką mam zasadę i jeśli ktoś mnie próbuje wciągnąć w takie konwersacje, wprost stawiam granicę. Tak to u nas działa. Wazeliniarzy wyczuwam na kilometr, zresztą bardzo łatwo przychodzi mi w realnym życiu rozpracować ludzi wokół. Tych toksycznych unikam jak sie da. ja poruszam tematy osobiste , ale wczesniej dana osobe znam zazwyczaj juz niezle dosc dlugo sie otwieram:p a nawet jesli bym cos powiedziala o mezu to co ta osoba moglaby z tym zrobic ? Ale jak ognia unikam komentowania innych pracownikow do kogokolwiek z pracy, chyba ze jestem proszona o opinie przez pracodawce odnosnie kogos a i wtedy waze kazde slowo ;p jak ktos mnie tak po ludzku wkurza to zwykle mowie o tym, ale w domu, w robocie profesjonalizm stawiam na pierwszym miejscu, relacje maja byc poprawne czy kogos lubie czy nie lubie, bo jak musze z nim pracowac to konflikty tylko utrudnilyby zycie. Robota ma byc zrobiona i koniec , a bym uznala kogos za dobrego znajomego no to dluzszy czas musi minac tak z rok to minimum i w miedzyczasie jest szansa ze juz wyjda jakies kwiatki, jesli dana osoba jest jakas toksyczna. Natomiast moje miejsce pracy jest specyficzne bo sa to glownie mezczyzni przez co mam wrazenie ze malo jest zawisci, obgadywania etc. u kobiet z tym troche gorzej U mnie w pracy tez prawie sami faceci, wiec jest o tyle łatwiej. U mnie sytuacja jest na tyle specyficzna, że pracujemy z mężem w tej samej firmie. Nie w tej samej grupie, nie na tym samym stanowisku, ale mimo wszystko, w tym samym budynku, i mimo wszystko profesjonalnie musimy się duzo kontaktować. Ale kiedy się poznaliśmy, pracowaliśmy wlasnie w tej samej grupie ok 25 osob , przez ok rok nikt nawet nie wiedzial, ze sie spotykamy, wydało się jak wzięliśmy wakacje w dokladnie tym samym czasie 3 razy z rzędu w ciagu 4 miesiecy :p Tak nam już zostało, ze nie poruszamy w pracy spraw osobistych. A o polityce czy religii nie rozmawiam nauczona doswiadczeniem;) A tolerancję na alkohol mam zerową, wiec z kolegami i koleżankami z pracy sie nie upijam. W domu to co innego, oboje wiemy kto nas wzajemnie wkurza i dokładnie dlaczego:) przybij piateczke, my 3 lata. Jedynie moja najbliższa kolezanka sie domyślila, po naszych spojrzeniach ? nikomu nie powiedziała, to o niej świadczy. Przybijam, my tez 3 lata:)) fajna koleżanka! My byliśmy tematem gorączkowych plot, bo zaraz potem zaszłam w (planowaną) ciążę i było gadanie za plecami ze strony kilku osób, ze wpadka, ze bez ślubu, ze na pewno zle to się skończy... wtedy juz wiedziałam, że życie osobiste zostaje poza pracą Nikomu się nie tłumaczyliśmy, ale koleżanka z pracy vyla w ciąży w tym samym czasie i co śmieszne, po ślubie 5 lat. Sama przyznawała otwarcie, ze ciaza byla wpadką, bo dzieci nie planowali;) także naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Kiedy nasz związek się wydal, jeden kolega z pracy strzelił FOCHA, ze nie wiedział nic, ale to taki typ, któremu sie wydaje, ze nic mu nigdy nie umyka, wiec byl bardziej wkurzony na siebie niz na nas :) O ślubie tez nikt nie wie, ani o drugiej ciąży haha bo od roku pracujemy zdalnie, a slub wzięliśmy covidowy w ubiegłym miesiącu. wiesz, ze opowiadasz nasz życiorys? 😂😂😂 może jesteś mna w jakims innym zyciu czy co hehehe , u nas wszystko sie "ryplo" jak zaszłam w ciążę Dołączył: 2007-02-06 Miasto: Liczba postów: 10559 7 marca 2021, 20:11 19Nika86 napisał(a):Berchen napisał(a):Despacitoo napisał(a):bardzo latwo. Nie otwierasz sie przed ta osoba tylko gadasz na bezpieczne tematy etc i czekasz cierpliwie czy nie zacznie komus obrabiac doopy. Jesli obrabia innym to Tobie pewnie tez ?, wlasnie przechodze to w nowej pracy, nowa kolezanka probuje robic wrazenie pracowitej, obrobila d. wszystkim po kolei a po dwoch miesiacach pracy z nia stwierdzam ze to len smierdzacy probujacy nadrobic jezykiem. To norma tu w De. ? Ps. Berchen zablokowalas mnie? ? zamknelam na jakis czas pamietnik, ty tez chyba nic nie piszesz. 19Nika86 7 marca 2021, 20:16 Berchen napisał(a):19Nika86 napisał(a):Berchen napisał(a):Despacitoo napisał(a):bardzo latwo. Nie otwierasz sie przed ta osoba tylko gadasz na bezpieczne tematy etc i czekasz cierpliwie czy nie zacznie komus obrabiac doopy. Jesli obrabia innym to Tobie pewnie tez ?, wlasnie przechodze to w nowej pracy, nowa kolezanka probuje robic wrazenie pracowitej, obrobila d. wszystkim po kolei a po dwoch miesiacach pracy z nia stwierdzam ze to len smierdzacy probujacy nadrobic jezykiem. To norma tu w De. ? Ps. Berchen zablokowalas mnie? ? zamknelam na jakis czas pamietnik, ty tez chyba nic nie piszesz. Tak Berchen ja tez zamknelam pamietnik i wszystko wykasowalam....Bo mialam ta Pania Monike w znajomych...... Edytowany przez 19Nika86 7 marca 2021, 20:16 IfYouWereThereBeware 7 marca 2021, 21:13 awokdas napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):awokdas napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Despacitoo napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Wychodzi po czasie. Ja w pracy nie poruszam tematów bardzo osobistych, nie rozmawiam o swoich problemach osobistych, o rodzinie, o religii i polityce, a już na pewno nie o kłótni jakiejś z mężem:). Nie obgaduje nikogo, nie komentuje ich pracy. Problemy poruszam z szefem jesli juz jakies są, ale nie na zasadzie donosicielstwa, bardziej np jesli mozna jakiś proces usprawnić itd. Taką mam zasadę i jeśli ktoś mnie próbuje wciągnąć w takie konwersacje, wprost stawiam granicę. Tak to u nas działa. Wazeliniarzy wyczuwam na kilometr, zresztą bardzo łatwo przychodzi mi w realnym życiu rozpracować ludzi wokół. Tych toksycznych unikam jak sie da. ja poruszam tematy osobiste , ale wczesniej dana osobe znam zazwyczaj juz niezle dosc dlugo sie otwieram:p a nawet jesli bym cos powiedziala o mezu to co ta osoba moglaby z tym zrobic ? Ale jak ognia unikam komentowania innych pracownikow do kogokolwiek z pracy, chyba ze jestem proszona o opinie przez pracodawce odnosnie kogos a i wtedy waze kazde slowo ;p jak ktos mnie tak po ludzku wkurza to zwykle mowie o tym, ale w domu, w robocie profesjonalizm stawiam na pierwszym miejscu, relacje maja byc poprawne czy kogos lubie czy nie lubie, bo jak musze z nim pracowac to konflikty tylko utrudnilyby zycie. Robota ma byc zrobiona i koniec , a bym uznala kogos za dobrego znajomego no to dluzszy czas musi minac tak z rok to minimum i w miedzyczasie jest szansa ze juz wyjda jakies kwiatki, jesli dana osoba jest jakas toksyczna. Natomiast moje miejsce pracy jest specyficzne bo sa to glownie mezczyzni przez co mam wrazenie ze malo jest zawisci, obgadywania etc. u kobiet z tym troche gorzej U mnie w pracy tez prawie sami faceci, wiec jest o tyle łatwiej. U mnie sytuacja jest na tyle specyficzna, że pracujemy z mężem w tej samej firmie. Nie w tej samej grupie, nie na tym samym stanowisku, ale mimo wszystko, w tym samym budynku, i mimo wszystko profesjonalnie musimy się duzo kontaktować. Ale kiedy się poznaliśmy, pracowaliśmy wlasnie w tej samej grupie ok 25 osob , przez ok rok nikt nawet nie wiedzial, ze sie spotykamy, wydało się jak wzięliśmy wakacje w dokladnie tym samym czasie 3 razy z rzędu w ciagu 4 miesiecy :p Tak nam już zostało, ze nie poruszamy w pracy spraw osobistych. A o polityce czy religii nie rozmawiam nauczona doswiadczeniem;) A tolerancję na alkohol mam zerową, wiec z kolegami i koleżankami z pracy sie nie upijam. W domu to co innego, oboje wiemy kto nas wzajemnie wkurza i dokładnie dlaczego:) przybij piateczke, my 3 lata. Jedynie moja najbliższa kolezanka sie domyślila, po naszych spojrzeniach ? nikomu nie powiedziała, to o niej świadczy. Przybijam, my tez 3 lata:)) fajna koleżanka! My byliśmy tematem gorączkowych plot, bo zaraz potem zaszłam w (planowaną) ciążę i było gadanie za plecami ze strony kilku osób, ze wpadka, ze bez ślubu, ze na pewno zle to się skończy... wtedy juz wiedziałam, że życie osobiste zostaje poza pracą Nikomu się nie tłumaczyliśmy, ale koleżanka z pracy vyla w ciąży w tym samym czasie i co śmieszne, po ślubie 5 lat. Sama przyznawała otwarcie, ze ciaza byla wpadką, bo dzieci nie planowali;) także naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Kiedy nasz związek się wydal, jeden kolega z pracy strzelił FOCHA, ze nie wiedział nic, ale to taki typ, któremu sie wydaje, ze nic mu nigdy nie umyka, wiec byl bardziej wkurzony na siebie niz na nas :) O ślubie tez nikt nie wie, ani o drugiej ciąży haha bo od roku pracujemy zdalnie, a slub wzięliśmy covidowy w ubiegłym miesiącu. wiesz, ze opowiadasz nasz życiorys? ??? może jesteś mna w jakims innym zyciu czy co hehehe , u nas wszystko sie "ryplo" jak zaszłam w ciążę haha czemu cie nie mam w znajomych :)) Dołączył: 2017-08-17 Miasto: Białystok Liczba postów: 8122 8 marca 2021, 00:44 Berchen napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):awokdas napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Despacitoo napisał(a):IfYouWereThereBeware napisał(a):Wychodzi po czasie. Ja w pracy nie poruszam tematów bardzo osobistych, nie rozmawiam o swoich problemach osobistych, o rodzinie, o religii i polityce, a już na pewno nie o kłótni jakiejś z mężem:). Nie obgaduje nikogo, nie komentuje ich pracy. Problemy poruszam z szefem jesli juz jakies są, ale nie na zasadzie donosicielstwa, bardziej np jesli mozna jakiś proces usprawnić itd. Taką mam zasadę i jeśli ktoś mnie próbuje wciągnąć w takie konwersacje, wprost stawiam granicę. Tak to u nas działa. Wazeliniarzy wyczuwam na kilometr, zresztą bardzo łatwo przychodzi mi w realnym życiu rozpracować ludzi wokół. Tych toksycznych unikam jak sie da. ja poruszam tematy osobiste , ale wczesniej dana osobe znam zazwyczaj juz niezle dosc dlugo sie otwieram:p a nawet jesli bym cos powiedziala o mezu to co ta osoba moglaby z tym zrobic ? Ale jak ognia unikam komentowania innych pracownikow do kogokolwiek z pracy, chyba ze jestem proszona o opinie przez pracodawce odnosnie kogos a i wtedy waze kazde slowo ;p jak ktos mnie tak po ludzku wkurza to zwykle mowie o tym, ale w domu, w robocie profesjonalizm stawiam na pierwszym miejscu, relacje maja byc poprawne czy kogos lubie czy nie lubie, bo jak musze z nim pracowac to konflikty tylko utrudnilyby zycie. Robota ma byc zrobiona i koniec , a bym uznala kogos za dobrego znajomego no to dluzszy czas musi minac tak z rok to minimum i w miedzyczasie jest szansa ze juz wyjda jakies kwiatki, jesli dana osoba jest jakas toksyczna. Natomiast moje miejsce pracy jest specyficzne bo sa to glownie mezczyzni przez co mam wrazenie ze malo jest zawisci, obgadywania etc. u kobiet z tym troche gorzej U mnie w pracy tez prawie sami faceci, wiec jest o tyle łatwiej. U mnie sytuacja jest na tyle specyficzna, że pracujemy z mężem w tej samej firmie. Nie w tej samej grupie, nie na tym samym stanowisku, ale mimo wszystko, w tym samym budynku, i mimo wszystko profesjonalnie musimy się duzo kontaktować. Ale kiedy się poznaliśmy, pracowaliśmy wlasnie w tej samej grupie ok 25 osob , przez ok rok nikt nawet nie wiedzial, ze sie spotykamy, wydało się jak wzięliśmy wakacje w dokladnie tym samym czasie 3 razy z rzędu w ciagu 4 miesiecy :p Tak nam już zostało, ze nie poruszamy w pracy spraw osobistych. A o polityce czy religii nie rozmawiam nauczona doswiadczeniem;) A tolerancję na alkohol mam zerową, wiec z kolegami i koleżankami z pracy sie nie upijam. W domu to co innego, oboje wiemy kto nas wzajemnie wkurza i dokładnie dlaczego:) przybij piateczke, my 3 lata. Jedynie moja najbliższa kolezanka sie domyślila, po naszych spojrzeniach ? nikomu nie powiedziała, to o niej świadczy. Przybijam, my tez 3 lata:)) fajna koleżanka! My byliśmy tematem gorączkowych plot, bo zaraz potem zaszłam w (planowaną) ciążę i było gadanie za plecami ze strony kilku osób, ze wpadka, ze bez ślubu, ze na pewno zle to się skończy... wtedy juz wiedziałam, że życie osobiste zostaje poza pracą Nikomu się nie tłumaczyliśmy, ale koleżanka z pracy vyla w ciąży w tym samym czasie i co śmieszne, po ślubie 5 lat. Sama przyznawała otwarcie, ze ciaza byla wpadką, bo dzieci nie planowali;) także naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Kiedy nasz związek się wydal, jeden kolega z pracy strzelił FOCHA, ze nie wiedział nic, ale to taki typ, któremu sie wydaje, ze nic mu nigdy nie umyka, wiec byl bardziej wkurzony na siebie niz na nas :) O ślubie tez nikt nie wie, ani o drugiej ciąży haha bo od roku pracujemy zdalnie, a slub wzięliśmy covidowy w ubiegłym miesiącu. no ale slub chyba trzeba zglosic jesli nazwisko zmienione. ciaza to zalezy jaka praca, jesli duzo przy komputerze to chyba tez trzeba zglosic zeby zakres pracy jakos dopasowac. (Pamietam ze kiedys w mojej firmie dziewczyny z dzialu komputerowego mialy zmieniane stanowisko, czy cos w tym rodzaju). w pl te udogodnienia dla ciezarnych to fikcja, zwykle co najwyzej na l4 moga Cie wyslac ;p mi przyslugiwaly w teorii jakies dodatkowe przerwy , w praktyce jak sie palilo to trzeba bylo robic ;p kiedys byl limit pracy przy komp dla ciezarnych max 4h zdaje sie, ale to byl raczej martwy przepis teraz go juz nawet nie ma. Nie wiem jak jest w innych krajach. Odnosnie nazwiska to wydaje mi sie ze jesli go nie zmieniasz to i w Polsce pracodawcy nic nie trzeba zglaszac. Sama kwestia poinforowania o ciazy to jest zalezna od ciezarnej, mozna powiedziec kiedy sie uwaza
4. Prawdziwy przyjaciel nie obgaduję Cię za plecami 5. Prawdziwy przyjaciel zmobilizuję Cię do nauki lub wręcz przeciewnie gdy za duż będziesz siedział nad książkami wyciągnie Cie na spacer 6. Przyjaciel zawsze wierzy w Twoją niewinność 7. Prawdziwy przyjaciel powstrzyma cię od czegoś złego 8. Przyjaciel będzie Ci wierny zawsze 9.
Mam już depresje od 4 lat, a wszystko zaczęło się tak Ja ma depresje, ale okazuje się,że ten mój stan, nieufność wobec ludzi to przez to,że jestem DDA i zostałam jeszcze odrzucona przez bliską mi osobę.. A o to historiia, po maturze, szczęśliwa,że mogę zacząć nowe życie na pierwszym roku studiów, nowi znajomi, imprezki, nawet szkoła mi się podobała, było super, poprostu super, marzenia, chęć studiowania drugiego kierunku, bo na administracji dobrze sobie radziłam i czułam się na siłach,że dam rade jeszcze jeden, ale po roku to gdzieś pryskło, zaczęłam bać się egzaminów, zaczęłam bać się, że i tak nie jestem przebojowa i pewna siebie to po co te studia i tak nie znajde pracy, otoczył mnie przeraźliwy lęk, potem jeszcze dałam sobie wmówić mojej ex przyjaciółce,że ją zostawiłam,że jestem samolubna, ona robiła mi wszystko na złość,żeby jak najbardziej skrzywdzić mnie emocjonalnie, a ja głupia starałam się nie zmarnować wieloletniej przyjażni i robiłam co mogłam, czasem się wkurzałam i też ją olewałam, bo miałam już dość, ciągle coś źle jej zdaniem robiłam, ciągle jej było z mojego powodu przykro i do dzisiaj dręczą mnie wyrzuty sumienia,że zrobiłam coś źle, że może naprawde ją skrzywdziłam,że może nie świadomie..Ale co zrobiłybyście na moim miejscu, tylko szczerze, gdybyście miały marzenia, nowych znajomych, byłybyście zakochane..Jak jeżdziłam co drugi tydzień do domu, bo wolałam zostać w akademiku na weekend i żeby Damian do mnie przyjechał, to ona miała do mnie pretensje, czemu jej nie załatwie wejściówki(a mogłam jedną osobę przenocować, to kogo miałam wybrać ją czy swoją miłość, tu chyba nie trzeba odpowiadać? a nawet jakbym załatwiła 2 wejścióki, bo ze 2 razy tak robiłam , poprostu prosiłam kogoś,żeby napisał podanie na Nią, to nie wiem czy była zadowolona, głównie chodziło chyba o to zeby się spotkała z kolegą, którego poznała przez internet(choć miała chłopaka), po 3 miesiącach studiów, w grudniu przed świetami dostałam od niej list w stylu,ze się na mnie zawiodała,że pojechałam do większego miasta i o niej zapomniałam,ze się zmieniłam , że ona czuje się jak ta szara myszka, ja się bawie, a ona praca, dom, praca, dom,że jest jej przykro,że wysłała kartkę na święta moim rodzicom, bo z nimi się nie kłóciła, a jednak zna ich kupe lat,że jeśli pamiętam gdzie mieszka, to mogę przyjść na weekend, pogadamy, może coś się jeszcze da uratować, ja płakałam po tym liście jak głupia, dziewczyny nie mogły mnie uspokoić..przyjechałam, nasłuchałam się, ale zależałao mi na niej i chciałam to naprawić, ona mi mówiła,że pościągała moje zdjęcia, z albumu powyciągała i chciała podrzeć..święta spedziłayśmy miło jednak po szczerej rozmowie, na sylwestera jednak ona pojechała gdzieś do najomych swojego chłopaka..ja jej to wybaczyłam, bo miała prawo..choć nigdy nie spędziłyśmy go wcześniej osobno, potem po nowym roku ja kupiłam sobie karte do automatu telefonicznego i dzwoniłam do niej jak tylko miałam chwilę, już myśłałam ,że jest między nami dobrze, ja dawałam z siebie wszystko, ale to nie było to, czułam,że ona cały czas mimo wszystko mnie jakoś odtrąca i naprawde nie wiem co znowu robiłam źle.. może nic tylko ona była zazdrosna..Dlaczego tak jest,że traci się najbliższą osobę, przez zazdrość, przecież to że miałam nowe kolezanki, dobre koleżanki, to nie znaczy,że jej już nie kochałam? i tak zmarnowałam czas, najlepszy okrez w życiu na pogrążaniu się w depresji.. i nie wiem jak długo będę się obwiniać,że zawsze jak komuś bliskiemu żle to napewno moja wina, może mi zazdrości- pytanie czego?przerwanych studiów, depresji..ah te straszne czarne myśli
Przeszedłem na plan tygodniowy i zarabialem okolo 2850-2900 i weekendy wolne. Atmosfera jakaś napięta w tej firmie jest, większość ludzi jest specyficzna i gburowata. Rozmawia z Tobą a za plecami obgaduje, trzeba uważać co się do kogo mówi najlepiej z nikim nie rozmiawiawiać na temat pracy. Z kierownikiem ciężko się dogadac. 16; 1 Ty obgadujesz. Jak skoro zaznaczyłam że nie obgaduje i jak coś mi się nie podoba to mówi lol. Ale fajny quiz Odpowiedz Niby ja obgaduje. Nie nie obgaduje. Tylko jak cos mi sie nie podoba w tej osobie to mowie jej to wprost Odpowiedz Ty obgadujesz za plecami! XD jeszcze nie ale brzmi jak plan… Chociaż nauczycieli nie tak trudno obgadać, gorzej z młodymi… Ale zawsze chciałam rozpuścić plotkę o kimś kogo nie lubię xD Odpowiedz Ktoś obgaduje Cię za plecami Niestety, ale jesteśmy niemal pewni, że ktoś obgaduje Cię za Twoimi plecami. Pamiętaj, że obgadywanie jest oznaką totalnej słabości. Aczkolwiek pomyśl, czemu ta osoba Cię obgaduje… Czy, aby na pewno nie jesteś bez winy i zachowujesz się w bezbłędny sposób?Oczywiście że to moja wina Mają do tego pełne prawo^^ Wsm szkoda bo myślałem że w nowej szkole będzie inaczej ale jak widać sytuacja lubi sie powtarzać Odpowiedz chyba ciebie obgaduja Odpowiedz Ktoś obgaduje Cię za plecami Niestety, ale jesteśmy niemal pewni, że ktoś obgaduje Cię za Twoimi plecami. Pamiętaj, że obgadywanie jest oznaką totalnej słabości. Aczkolwiek pomyśl, czemu ta osoba Cię obgaduje… Czy, aby na pewno nie jesteś bez winy i zachowujesz się w bezbłędny sposób? Odpowiedz Nikt nie obgaduje Cię za plecami Och to dobrze, bo kiedyś tak było, ale teraz zdaje się być lepiej :) Odpowiedz Ty obgadujesz za plecami super partia kvrwo ugulem Odpowiedz Jak dobrze wygarnąć koleżance,która mnie obgaduje? U mnie w klasie jest taka dziewczyna,która prawie wszystkich obgaduje-.- Cześto do mnie przychodzi aby coś przepisać czy wziąśc lekcje ;c To tego bardzo blisko mnie mieszka i ciągle dzwoni;/ Wczoraj stałam w parze z chłopakiem to odrazu ,że coś miedzy nami jest!A to nie prawda!Tylko się z nim kumpluje xd Ona za to boi się
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-10-22 20:24:17 oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Temat: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleMój chłopak nigdzie ze mną nie wychodzi ostatnio zwróciłam mu na to uwagę bo zawsze chodzi na imprezy ale sam i poszliśmy razem nikt się mną nie zainteresował kiedy podeszłam do pierwszej osoby Moniki podałam jej rękę i się przedstawiłam po prostu się mi głupio usiadłam na kanapie zaczęły się docinki "na ucho" ale ja wszystko słyszałam mówili że jestem nudna,żałosna,że Miłosz się przy mnie Miłosz nawet do mnie nie wiem że nie jestem ładna ale przynajmniej sie staram jestem zadbana,raz w tygodniu ćwiczę,nie maluję się mocno ale staram się ładnie wyglądać! Dzisiaj Miłosz przyprowadził do mnie 2 koleżanki i kolegę ja się znowu zaczęły się docinki na ucho Po co ci dziewczyna z bachorem,jaka ona jest nudna,brzydka na koniec ten kolega rzucił "ale było nudno" Co mam zrobić?Mi jest przykro że ta się dzieje rozmawiałam z Miłoszem ale on stwierdził że jak zwykle przesadzam i nie dociera że mi jest przykro jedyny gest to taki że jak płakałam podał mi chusteczkę 2 Odpowiedź przez Teo 2011-10-22 20:36:10 Teo Gość Netkobiet Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleZerwij z nim i z jego znajomymi. Nie pozwól się poniżać i wyzywać! Co to za chamskie zachowanie w ogóle?! Powinnaś ich wypieprzyć z domu z hukiem, a Miłoszowi przyłożyć, że pozwala na takie zachowanie. On Cię nie szanuje i jego znajomi Cię nie szanują. Pamiętaj! Ryba zawsze psuje się od głowy! Gdyby nie pozwalał na takie zachowania to by tego nie było. A on wyraźnie pozwala i obawiam się, że sam Ciebie też obgaduje. 3 Odpowiedź przez młody-stary 2011-10-22 20:53:31 młody-stary Net-facet Nieaktywny Zawód: Plastyk, Bibliotekarz Zarejestrowany: 2009-11-15 Posty: 666 Wiek: 28 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleZgadzam się z ja pewnie tym ludziom bym odpowiedział, że są rozrywkowi jak banda żuli spod rynsztoka. 4 Odpowiedź przez Blaneczka 2011-10-22 22:28:10 Blaneczka Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-24 Posty: 168 Wiek: 21 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleJestem podobnego zdania jak moi przedmówcy, facet który pozwala na takie zachowanie w stosunku do Ciebie nie zasługuje na Ciebie. Mój brat był w podobnej sytuacji, nasi znajomi ( mamy dużo wspólnych ) raczej nie akceptowali jego dziewczyny i wiadomo gadali za jej plecami a mój brat dobitnie im powiedział, że sobie tego nie życzy, że to on jest z nią nie oni i, że mają dać jej spokój no i uspokoili się ( nie powiem, żeby pałali do niej wielką miłością, ale byli uprzejmi. A więc można? Można a jeżeli Twój chłopak tego nie robi to znaczy, że nie chce. Więc uciekaj od niego i poczekaj na chłopaka który będzie Cię szanował. 5 Odpowiedź przez młody-stary 2011-10-22 22:36:36 młody-stary Net-facet Nieaktywny Zawód: Plastyk, Bibliotekarz Zarejestrowany: 2009-11-15 Posty: 666 Wiek: 28 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleSwoją drogą moi dawni znajomi z podwórka i szkoły teraz przez ten wątek zyskali w moich szedłem z dziewczyną, do ktorej rzekomo nikt by się nie kulturą mocno od tych dawnych znajomków nie pachnie tojednak się postarali i tylko pytali kiedy będę miał z nią seks, natomiast uszcyzpliwych komentarzy jakbyś ich zobaczyła to zapewne nie spodziewałabyś się, że nie okażą braku ci "znajomi" jego się tak zachowali to w takim razie..nie są godni faceta i tyle, albo sprowadź swoje koleżanki i im powiedz by go zaczęły jestem jego miny. Aha i mów, że wszystko żartuję..po prostu daj mu kosza. 6 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-10-22 23:00:58 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle To ten sam, który w seksie jest tak brutalny, że płaczesz z bólu, mówi, że jak się rozstaniecie, to będziesz latała za nim jak suka z cieczką (przepraszam Moderację, to nie moje słowa, tylko tego jakże cudownego mężczyzny), nie szanuje Cię i zabawia Cię chamskimi dowcipami, że jest właśnie u niego koleżanka, z którą uprawia dziki seks? Jak tak, to czego się spodziewałaś po jego znajomych, jakiegoś wyższego poziomu?Rada dla Ciebie: przestań myśleć, że jesteś towarem gorszej kategorii, bo masz dziecko, i dlatego masz się cieszyć, że ktokolwiek zwrócił na Ciebie uwagę. Masz córkę i OBOWIĄZEK zadbania, by miała dobre wzorce. Skoro z jej ojcem już Ci nie wyszło (żonaty cham, który nie interesuje się dzieckiem), to teraz sprowadzasz do domu jeszcze gorszy, patologiczny element plus bandę jego nienormalnych znajomych?! Oszalałaś do reszty?! 7 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-23 10:25:22 Ostatnio edytowany przez oszukana20 (2011-10-23 10:34:54) oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źletak ten sam Nie tamta to była Natalia i Patrycja a te z tego "spotkania" Monika i Agnieszka. Agnieszkę trochę znałam bo raz jak byłam u Miłosza przyszła do niego po jakieś papiery jest nawet miła tylko ona wtedy mnie nie obgadywała 8 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-10-23 10:46:48 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Nie męcz się z takim facetem!Co on sobie wyobraża i jakim prawem ciebie tak poniża...nie daj się!Uwierz mi że znajdziesz kogoś znacznie lepszego... Laura godz 19:15 9 Odpowiedź przez lady-in-black 2011-10-23 11:05:14 lady-in-black Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-03 Posty: 280 Wiek: 28 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle´Hej Az mi sie noz w kieszeni otwiera jak to czytam! Co za nienormalni ludzie!? Bez serca i chyba bez MOZGU! Dziewczyno nie szkoda Ci czasu na takiego typa, ktory nie szanuje swojej kobiety? Ktory na spotkanie przychodzi z banda zdziecinnialych znajomych?? Oni nie przestana tego robic, bo maja przyzwolenie ze strony tego pozal sie Boze Miloszka. Zastanow sie nim bedzie za pozno:) Pozdrawiam i trzymam kciuki. 10 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-10-23 11:12:15 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle oszukana20 napisał/a:tak ten sam Nie tamta to była Natalia i Patrycja a te z tego "spotkania" Monika i Agnieszka. Agnieszkę trochę znałam bo raz jak byłam u Miłosza przyszła do niego po jakieś papiery jest nawet miła tylko ona wtedy mnie nie obgadywałaTo jest jedyne, na co uznałaś za stosowne zareagować po przeczytaniu mojego posta? 11 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-23 11:45:31 Ostatnio edytowany przez oszukana20 (2011-10-23 11:46:46) oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleWy nie rozumienie ja nie dam sobie rady sama!Jak kiedyś dziewczyny z forum mi doradziły bym z nim zerwała zagadałam że powinniśmy sobie zrobić przerwę powiedział że wtedy już nie wróci a taka jak ja nie znajdzie sobie się samotności Kiedyś biegłam i robiłam wszystko na łeb an szyję teraz przynajmniej ma kto odebrać mi dziecko i zając się nim chociaż na parę minut kiedy muszę zostać chwilę dłużej w pracy kto mi pomoże jak go nie będzie?Moja rodzina mieszka 420 km ode mnieDla tego staram się to znosić bo jego szacunku raczej nigdy nie nauczę 12 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-10-23 11:50:01 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle To chcesz się męczyć z takim chamem?!Nie masz koleżanek?znajomych?Poza tym moim zdanień lepiej lecieć na łeb na szyję niż wysłuchiwać teraz i być może całe życie takich słów-nie pozól na to...Pomyśl o dziecku-jakie wartości wyniesie... Laura godz 19:15 13 Odpowiedź przez młody-stary 2011-10-23 12:01:54 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-23 13:14:33) młody-stary Net-facet Nieaktywny Zawód: Plastyk, Bibliotekarz Zarejestrowany: 2009-11-15 Posty: 666 Wiek: 28 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleWłaśnie i jak będzie traktowało innych jak dorośnie..tak nie masz przypadkiem jakichś życzliwych sąsiadów?Koleżanki i przyjaciółki.. tym skąd wiesz, że na pewno nikogo nie znajdziesz?Też czasami myślałem, że nie znajdę a mimo to są jakieś chętne jak się okazuje i teraz np. korespondujęz jedną warto czasami zmienić też w kółko chodzi do tego samego pubu/baru/whatever.. i wkółko trafiał na takie same kobiety(chcące tylko kasy choć on bogaczem nie jest).Teraz jest z taką co podobno traktuje go jak szmatę, ale happy bo nie jest sam a facet nie garbaty i stać go na kogoś lepszego(a tak w ogóle to żałuję, że nie jest moim ojcem).A widziałem raz parę, gdzie teoretycznie ta kobieta też szans nie ma a jest z facetem też wszytsko jest możliwe i twierdzenie, że nie znajdziesz kogoś jest na tym on i tak wcześniej czy później odejdzie..bo będzie się "nudził" i chyba to głupie towarzystwo jest dla niego ważniejsze. 14 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-10-23 12:06:12 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Dokładnie j/w...Tylko nie na zasadzie "ktoś z forum mi doradził"!Sama musisz się do tego przekonać-spróbuj spojrzeć na to wszystko z boku-naprawdę chcesz takiego życia? Laura godz 19:15 15 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-10-23 12:06:13 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Ale czy Ty nie rozumiesz, że NIE WOLNO Ci takiemu debilowi powierzać dziecka?! Co, jak zrobi dziewczynce krzywdę?! Skoro Ciebie krzywdzi i nie szanuje, to jaką masz pewność, że dla małej jest dobry, jak Ciebie nie ma? Pomyślałaś o tym w ogóle, czy cieszysz się, że znalazłaś sobie darmową niańkę i chłoptasia w jednym?Że już nie wspomnę o tym, że wierzysz takiemu przygłupowi we wszystko, co powie! On mówi, że nie znajdziesz nikogo innego, a Ty od razu uznajesz to za prawdę? I dajesz się tak traktować? Nie masz za grosz godności i szacunku do samej siebie? 16 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-10-23 12:17:11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-23 12:18:21) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle oszukana20,masz rację! Czyń tak dalej! Wszak to, że nie jesteś osobą samotną, jest najważniejszym na że masz komu powierzyć swoje dziecko, słusznie robisz mając za nic swój honor, swoją godność, swój szacunek do samej że uczysz swoją córkę takich relacji między kobietą a mężczyzną. To cudownie, że ona już wie, jak powinna wyglądać szczęśliwa mama. Będzie mogła te wzory przenieść do swojego życia, bo "jeśli mama tak robiła, jeśli mama zgadzała się na takie życie, to ja też tak będę żyła". I, na szczęście, nic nie będą znaczyły Twoje słowa, ona codziennie obserwuje Twoje zachowanie, i na szczęście, jemu wierzy. Słowa teraz, już na poważnie. Stuknij się mocno w głowę. Zastanów się jaką krzywdę wyrządzasz i sobie, i swej córce. Naprawdę uważasz, że kilka chwil w łóżku, warte jest takich upokorzeń? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 17 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-10-23 12:26:50 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleŻeby chociaż to, ale w łóżku ten element też jest do kitu... 18 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-10-23 12:32:13 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle BabaOsiadła napisał/a:Żeby chociaż to, ale w łóżku ten element też jest do kitu...Upss, przeczytałam wszystkie posty autorki. Toż to prawdziwa męczennica. Gdzie można kupić rozum? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 19 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-10-23 12:33:46 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Wielokropek napisał/a:Gdzie można kupić rozum? Zrobimy zrzutkę? 20 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-10-23 12:35:21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-23 12:35:53) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Jestem za. Niejednej osobie, tutaj na forum, się przyda. Widziałaś hurtownię, można prosić o upusty? Bo zbankrutujemy, w szlachetnej sprawie. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 21 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-10-23 12:41:19 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Wielokropek napisał/a:Widziałaś hurtownię, można prosić o upusty? Bo zbankrutujemy, w szlachetnej i poproszę o jakieś zniżki. A poważnie, to ta sprawa się nadaje na policję. Jak pomyślę, że autorka powierza maleńką córkę jakiemuś nienormalnemu psychopacie po paru tygodniach znajomości, to mi słabo. 22 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-10-23 12:43:18 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-23 12:45:08) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Myślisz o ograniczeniu praw rodzicielskich mamusi dziecka? Podejrzewam, że argument, że zadaje się z typkiem, który nie szanuje jej i jest brutalnym kochankiem, to zbyt mało. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 23 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-10-23 12:46:44 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleNo niestety, zbyt mało Oby autorka sama się opamiętała. 24 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-10-23 12:48:36 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Ja również postanowiłam trochę więcej poczytać o życiu autorki. Droga autorko nie szukaj więcej pomocy na forum skoro nie chcesz z niej skorzystać lub nie potrafisz. Co to za facet, który za każdym razem robi ci krzywdę. Znęca się psychicznie i nic sobie z tego nie ty naprawdę żyjesz w przekonaniu że on cię kocha?! Laura godz 19:15 25 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-23 13:01:37 oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źlePogadam z nim o tym bo chciałabym żeby było tak jak na początku (wszystko się zmieniło po seksie) ale macie racje to już chyba nie możliwe trudno jak nie wróci może nawet to i lepiej bo nie będę musiała słuchać jego docinek i oglądać jego znajomych 26 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-10-23 13:07:09 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Bravo!...i tak trzymaj! Laura godz 19:15 27 Odpowiedź przez Teo 2011-10-23 14:46:34 Teo Gość Netkobiet Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleTAAAK! Daj się najlepiej zabić, żeby tylko nie być samotnym!! "Samotność" to pojęcie względne i powiem szczerze, że Ty od wielu lat jesteś samotna mimo, że masz partnera. Człowiek samotny to taki, który nie ma nikogo na kogo może liczyć, albo oczekiwać pomocy. Rozumiem, że Ty jesteś otoczona miłością i możesz liczyć w każdej chwili, że Twój chłopak Ci pomoże...GŁUPIA DZIEWUCHO!!! Dziecka szkoda!!! Poświęcisz własne dziecko w imię "miłości"??? I co?? Będziesz jedną z tych matek, które oddadzą własną córkę, żeby ją ojczym zgwałcił, bo ten zagroził, że od Ciebie odejdzie?!?!? ZASTANÓW SIĘ TROCHĘ! 28 Odpowiedź przez igla16 2011-10-23 16:19:54 igla16 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-11 Posty: 957 Wiek: 28... jeszcze ;-) Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Dziewczyno, jestem przerazona. Ja, na Twoim miejscu, kopnelabym szanownego pana w jego drogie posladki i powiedziala, co sadze na temat takich ludzi jak on i jego ze jestes samotna, masz dziecko i jestes ponad 400km od swojej rodziny. Ja jestem ponad 1500km od mojego miasta rodzinnego, nikogo nie znam i wyobraz sobie, ze ZYJE. Wlasciwie to sama sie zastanow czego chcesz, bo mysle, ze cokolwiek bys przeczytala na forum i tak bedziesz wiedziala lepiej. No i gratuluje takiego szacunku do samej siebie i do swojej corki. 'I can feel the magic floating in the airBeing with you gets me that way...' 29 Odpowiedź przez kaisa_malene 2011-10-23 18:34:33 kaisa_malene Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: student Zarejestrowany: 2011-08-01 Posty: 2,020 Wiek: 24 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleJak najbardziej powinnaś od niego odejść, przecież on Cię ewidentnie nie szanuje. I faktycznie wasze relacje mają zły wpływ na dziecko. A ono powinno być dla Ciebie priorytetem. Weź się w garść, jak będziesz tego naprawdę chciała to dasz sobie jakoś radę! Musisz tylko się na to zdecydować i chcieć! I to, że masz dziecko, nie czyni Cię mniej wartościową. Nie rozumiem czemu w Polsce ludzie nadal dziwnie się patrzą na młodą dziewczynę z dzieckiem. Co w tym złego/nienormalnego? Jesteś matką, to musi być fantastyczne uczucie! I jak najbardziej zasługujesz na porządnego faceta, który nie wystraszy się odpowiedzialności i będzie dbał o Ciebie i córkę. 30 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-23 20:53:24 oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źlePowiedziałam mu że powinniśmy to zakończyć nie spodziewałam się że aż taką awanturę mi zrobi przez moment myślałam że zaraz mnie wiem co teraz zrobić czuję się jakoś dziwnie myślałam że będzie mi łatwiej bo chciałam żeby się zmienił ale to kolejna porażka 31 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-10-23 20:58:45 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Pokazuje swą prawdziwą naturę. Lepiej teraz, niż "powinniśmy to skończyć" jest bardzo mało konkretne. Powinniśmy, jako ludzie, nie prowadzić wojen. I co? Od wygłoszenia/napisania zdania wojny znikną?Osoba, która podejmuje decyzję o zakończeniu związku mówi o sobie "rozstaję się z Tobą". Twoje zdanie miało jedno na celu. To, by on się w mgnieniu oka zmienił, zaczął Cię wielbić, szanować i nosić na rękach. I oczywiście błagał o wybaczenie. To czysta żywa manipulacja z Twojej strony. Nic więcej. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 32 Odpowiedź przez Teo 2011-10-23 21:30:13 Teo Gość Netkobiet Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleAle to ON jest panem manipulacji więc się wkurzył, że mu podnóżek fochy zaczyna strzelać. To się wydarł. Jeszcze raz taki numer zrobi to jak przyłoży! Żeby wiedziała gdzie jej miejsce!! 33 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-10-23 21:32:19 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle On jest manipulantem, to oczywiste. Ale ona, mówiąc "powinniśmy to skończyć", również. Każde z nich z innych pobudek. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 34 Odpowiedź przez alegoria26 2011-10-23 22:06:17 alegoria26 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-09 Posty: 167 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źlewy dziewczyny nie rozumiecie, ze sa osoby ktore maja slaba psychike, albo potrzebuja innych,aby zyc? niewazne jak bedzie ja traktowal, ona sie cieszy ze ma chlopaka i "wujka" dla oszukanej powiem tyle, kup sobie swietne pigulki na ciążę, zebys odchowala te mala i drugiego nie miala szybko, bedzie coraz lepiej, a z mojej rady lepsza godna samotnosc, niz bylejaka para... 35 Odpowiedź przez alegoria26 2011-10-23 22:10:27 Ostatnio edytowany przez alegoria26 (2011-10-23 22:17:20) alegoria26 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-09 Posty: 167 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleoszukana znam twoje historie, o grzesku co mial zone tez czytalam, przypominasz mi moja kolezanke sprzed -3 lat, ona chciala jechac do chlopaka ktory jej juz nie chcial, prosilam nie rob tego, pojechala to odwiozl ja do domu do znaku gdzie zaczyna sie miasto i jeszcze w lesie wysadzil, wstyd i placz, dobrze ze psow nie spuscil, a obiecal, a drugi raz to poznali sie z jakims facetem na andrzejki:) a w styczniu zaczeli starac o 20lat starszy i zamozny-z gospodara, poszla do obcego domu nie rozeznawszy sie nawet kto to jest i czy bedzie dobrym mezem, spieszylo sie im...duzy dom. przed majówką już byly zapowiedzi, bo byla w wiem co u nich, mam nadzieje ze dobre trafila i tego jej zycze. byla najlepszym czlowiekiem jakiego znalam, dobrym jak aniol stroz, tylko takim naiwnym. moja biedna, kochana xxx, jak mi jej asynka, kubusia i jest juz w drugiej ciazy, tyle wiem reszty wcale!!!poszla w inne wojewodztwo i jej osoba jak ty, dobroduszna, wycofana, ukladajaca sobie zycie, dajaca soba pomiatac i dajaca sobie wejsc na glowe. mozna bylo jej wszystko zrobic i sie nie poskarzyla, tak moja kolezanka miala dysfunkcję społeczna, nie nazwe tego....jest takie slowo, ale nie nazwe,skonczyla ogólniak chciala isc do szkoly policealnej. byla srednio mądra, ale z facetami-tragedia. 36 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-10-23 22:10:52 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-23 22:13:13) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Ja, dziewczyna, rozumiem, że sporo wśród nas bohaterek sesji plakatowych:"Bo zupa była za słona""Bo musiał jakoś odreagować""Bo wyglądała zbyt atrakcyjnie".Takie osoby mogą szukać pomocy w poradniach uzależnień. Uzależnienie od drugiego człowieka też się leczy. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 37 Odpowiedź przez Teo 2011-10-24 11:55:37 Teo Gość Netkobiet Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleNie no alegoria26 my rozumiemy, że są na świecie dziewczyny chore, masochistki, sadystki, albo po prostu istoty dogłębnie głupie. Przypadłość "potrzebuję kogoś, kogokolwiek, żeby żyć" należy leczyć i to jak bardziej mi odpowiada pod schemat "chłop, żeby jaki wcale nie piękny, brutal, bandyta, a nawet zbój [...]"Skąd to się bierze? Ja nie wiem... ale wiem, że trzeba to leczyć. 38 Odpowiedź przez Kaska_03 2011-10-24 15:05:16 Kaska_03 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-27 Posty: 355 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleCzy ten Miłosz wogóle Cie kocha??? w imie miłości krzyczy na Ciebie, chciał udeżyć, nie szanuje, a jego znajomi znojomi to chyba do podstawówki jeszcze chodzą, żeby przy Tobie szeptali sobie coś na ucho i obagadywali? brak jakiejkolwiek kultury osobistej, ale najleprze jest to że miłosz pozwala na to. A jak bedzie Cie chciał udeżyć to zadzwoń na policje, jak by go spałowali to nie był by taki chętny do bicia. 39 Odpowiedź przez młody-stary 2011-10-24 17:19:25 młody-stary Net-facet Nieaktywny Zawód: Plastyk, Bibliotekarz Zarejestrowany: 2009-11-15 Posty: 666 Wiek: 28 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleTo jeszcze od niego nie nawiałaś, tudzież go nie wyrzuciłaś?Policja zbyt łagodna, straż miejska a najlepiej przywrócić spada na drzewo tam gdzie jego miejsce ten koleś.. 40 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-10-24 17:24:28 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Jesteście razem?Czy już to zakończyłaś? Laura godz 19:15 41 Odpowiedź przez vinnga 2011-10-24 17:56:56 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Myślę, że mogę z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że nie zakończyła. A jeśli "zakończyła" bo on się uniósł honorem to i tak wróci na kiwnięcie jego małego paluszka...Dziewczyno, skoro potrafisz dawać się poniżać tylko po to, żeby miał Ci kto zająć się przez chwilę dzieckiem to chyba umiesz też poprosić o to jakąś koleżankę? Zapewniam, że to mniej upokarzające dla Ciebie... A swoją drogą - zamiast tracić czas na tego osobnika - lepiej byś zrobiła zaprzyjaźniając się z okolicznymi babciami na emeryturze i młodymi mamami na wychowawczym. Podejrzewam, że szybko byś znalazła osobę, która z przyjemnością (!) pomoże Ci czasem w opiece nad dzieckiem. Aha, i dopóki uważasz, że kobiety z dzieckiem nikt nie chce - nie masz szans na normalny związek. Być może będziesz musiała kilka lat poczekać lub rozejrzeć się wśród mężczyzn starszych o kilka lat. Wśród osób koło 20-tki faktycznie niewielu chłopaków jest w stanie sprostać takiej odpowiedzialności. Ale przecież ten Twój Miłosz też nie jest w stanie temu sprostać. I zapomnij, że on z Tobą będzie na zawsze. Prędzej czy później (raczej prędzej) znajdzie sobie inną, którą jego znajomi zaakceptują. W jego zachowaniu przecież nie ma śladu uczuć do Ciebie. 42 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-24 19:03:49 oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleMam problem trochę się boję przyszedł pijany i dobijał mi się do drzwi obudził mi dziecko a ja zadzwoniłam na policję boję się że jutro będzie to samo albo przyjedzie do mojej pracy i zrobi patrzą na mnie jak na idiotkę bo stał pod drzwiami i mnie wyzywał od najgorszych 43 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-10-24 19:08:13 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle ...a ty chciałaś z takim factem spędzić resztę życia!!!Bardzo dobrze domyślam się że Ci wstyd. Laura godz 19:15 44 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-24 19:14:34 oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleBardzo mi wstyd w końcu chyba nie co dzień sie słyszy przekleństwa na cały głos i trzaskanie w się że jutro mi klientki w salonie wystraszy bo przecież nie mam pewności ze znowu tak nie zrobi 45 Odpowiedź przez młody-stary 2011-10-24 19:18:00 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-24 19:32:00) młody-stary Net-facet Nieaktywny Zawód: Plastyk, Bibliotekarz Zarejestrowany: 2009-11-15 Posty: 666 Wiek: 28 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleZakaz zbliżania się i może poznaj kogoś innego, kto np. by go facet mamy tak pogonił byłego aż sie kurzyło. 46 Odpowiedź przez Kaska_03 2011-10-24 19:24:46 Kaska_03 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-27 Posty: 355 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleTo wzywaj policje za każym razem, a jak mu nie przejdzie to zawsze można iść do sądu żeby sie do Ciebie nie zbliżał. może go to na tyle wytraszy że da Ci spokuj. 47 Odpowiedź przez Teo 2011-10-24 19:30:02 Teo Gość Netkobiet Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleMatkokochana Ty mieszkasz SAMA!?!? Ja byłam święcie przekonana, że Ty mieszkasz z NIM i nie masz specjalnie pola manewru!! Jak dla mnie jesteś na wygranej pozycji. Zmieniasz zamki, nie wpuszczasz do domu, idziesz na policję i zgłaszasz agresywne zachowanie i, że boisz się o siebie i dziecko. Dostaje zakaz zbliżania się i koniec!A to, że Ciebie wyzywał to nie ty masz się wstydzić tylko ON! Przecież to ON zrobił z siebie kretyna i idiotę. Gdyby Cię wtedy w domu nie było to nawet byś o tym nie wiedziała... 48 Odpowiedź przez vinnga 2011-10-24 19:31:38 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleWystarczy, że pokażesz mu, że jesteś silna. Do tej pory pozwalałaś się traktować jak popychadło, więc mu nawet do głowy nie przyjdzie, że umiesz zachować się inaczej. Wystarczy konkretnie powiedzieć "spadaj, nie chcę cię więcej widzieć". Przy każdej okazji powiedzieć, że jesteś więcej warta niż mu się wydawało i że między wami ostatecznie wszystko skończone. Nie możesz się go bać! Jest naukowo udowodnione, że kobiety, które się nie boją znacznie rzadziej są ofiarami. I nie wstydź się za jego zachowanie. To on powinien się wstydzić. Gdyby Ci taką akcję zrobił przy klientach - zadzwoń na policję a klientkom powiedz, że Twój eks nie może się pogodzić z tym, że już go nie chcesz. Powinny zrozumieć. 49 Odpowiedź przez młody-stary 2011-10-24 19:33:49 młody-stary Net-facet Nieaktywny Zawód: Plastyk, Bibliotekarz Zarejestrowany: 2009-11-15 Posty: 666 Wiek: 28 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleChciałoby się powiedzieć "amen".Dokładnie pazury i bądź pewna siebie i się nie bój! 50 Odpowiedź przez alegoria26 2011-10-24 21:14:20 Ostatnio edytowany przez alegoria26 (2011-10-24 21:27:35) alegoria26 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-09 Posty: 167 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleoszukana20 mialam takiego mena, po miechu go zostawilam(dowiedzialam sie ze uderzyl mamę, znecal sie nad siostra) to mi robil jazdy, brat policjant kazał mu spadać i poszedł w światmysle oszukana ze z twoim szczesciem, czy podejściem nie powinnas wiazac sie w ogole z nikim, nie chce zebys sie obrazila czy byla smutna, ale nim podarujesz corce kolejnego wujka powinnas zrobic wywiad srodowiskowy, co to za jeden, kto to i zamierzam cie krytykowac, nie kazda z nas jest: zaradna, czy mądra(popelniamy bledy) w koncu nie byloby tylu nieszczesliwych kobiet. a czasem wystarczy glupia milosc, by najrozsądniejsza z kobiet dala z siebie zrobic naiwną czy lekkodusznąpozdrawiam cie dziewczyno naucz sie zyc godnie sama, a potem rozgladaj sie za kims, albo gdy odchowasz naprawde lepsze puste łóżko niz mordobicie we dwoje 51 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-25 06:19:46 Ostatnio edytowany przez oszukana20 (2011-10-25 06:20:23) oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleMy nigdy nie mieszkaliśmy razem on codziennie po pracy wpadał na obiad może 2 razy został na noc i chciałam żebyśmy razem mieszkali bo jego i tak ciągle by nie było tylko szlajałby się po tych za pomoc 52 Odpowiedź przez alegoria26 2011-10-25 10:53:17 alegoria26 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-09 Posty: 167 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źlejestes fryzjerką?czy robisz paznokcie? 53 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-10-25 17:32:31 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle Cieszę się że udało ci się podjąć decyzję... Laura godz 19:15 54 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-25 19:39:30 oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleKosmetyczką 55 Odpowiedź przez alegoria26 2011-10-25 19:55:48 alegoria26 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-09 Posty: 167 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleile razem byliscie z tym gosciem? a on kto jest, gowniarz czy jakis juz pracujacy facet? skad jestes(wojewodztwo), potrzebujesz pomocy? moje gg37538163.:)pozdr oszukana. 56 Odpowiedź przez oszukana20 2011-10-25 20:45:42 oszukana20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 61 Wiek: 22 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleznamy się od grudnia ale byliśmy razem od stycznia zwlekałam z seksem do czerwca i do tego czasu było okej potem w sumie zaczął mnie unikać chciałam żeby było okej więc dałam mu to czego chciałam i się zaczęło wtedy poznałam go z gorszej strony...Pracuje jako mechanik samochodowy 57 Odpowiedź przez alegoria26 2011-10-25 21:59:53 alegoria26 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-09 Posty: 167 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleczyli wydaje sie ze powinen byc nie wracaj do niego. 58 Odpowiedź przez aniołek_22 2011-12-20 12:27:21 aniołek_22 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-27 Posty: 123 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źleon Cie owinął wokół palca.. nie szanuje Cie, nie daje Ci poczucia bezpieczenstwa, nie broni Cie.. a Ty trwasz przy nim... czego sie boisz? samotnosci? ze nikogo nie znajdziesz?? nie wiem czy dobrym wyjsciem jest byc z kims kto Cie juz teraz nie szanuje.. mezczyzna powinien byc dla Ciebie ochroniarzem.. i powinno mu zalezec na tym by jego znajomi mowili dobrze o Tobie.. jesli tak sie nie dzieje to wybacz.. ale nie rozumiem czemu ejszcze z nim jestes.. powodzenia w walce o siebie... 59 Odpowiedź przez kundzia26 2012-03-31 17:30:30 kundzia26 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-06 Posty: 82 Wiek: 27 Odp: Przyjaciele mojego chłopaka mnie obgadują jest mi z tym bardzo źle oszukana20 napisał/a:Mój chłopak nigdzie ze mną nie wychodzi ostatnio zwróciłam mu na to uwagę bo zawsze chodzi na imprezy ale sam i poszliśmy razem nikt się mną nie zainteresował kiedy podeszłam do pierwszej osoby Moniki podałam jej rękę i się przedstawiłam po prostu się mi głupio usiadłam na kanapie zaczęły się docinki "na ucho" ale ja wszystko słyszałam mówili że jestem nudna,żałosna,że Miłosz się przy mnie Miłosz nawet do mnie nie wiem że nie jestem ładna ale przynajmniej sie staram jestem zadbana,raz w tygodniu ćwiczę,nie maluję się mocno ale staram się ładnie wyglądać! Dzisiaj Miłosz przyprowadził do mnie 2 koleżanki i kolegę ja się znowu zaczęły się docinki na ucho Po co ci dziewczyna z bachorem,jaka ona jest nudna,brzydka na koniec ten kolega rzucił "ale było nudno" Co mam zrobić?Mi jest przykro że ta się dzieje rozmawiałam z Miłoszem ale on stwierdził że jak zwykle przesadzam i nie dociera że mi jest przykro jedyny gest to taki że jak płakałam podał mi chusteczkędziewczyno znajdź inne towarzystwo nie są ciebie wart olej ich Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jeśli czujesz, że nadszedł czas na pracę nad swoją asertywnością i umiejętnością stawiania granic, dołącz do kursu. Jeśli czujesz, że dajesz się wykorzystywać i źle traktować, rozpocznij proces zmiany. Wiele od Ciebie zależy. Zasługujesz na to, aby inni szanowali Twoje potrzeby i emocje.
Odpowiedzi Raulo odpowiedział(a) o 18:55 " Też was kocham, robaczki. " blocked odpowiedział(a) o 18:56 Podchodzę i zaczynam nakurwiać słowami . :D podchodze pytam czy ma problem potem mu i sie ciesze:) Udaję się na " rozmowę" z tą osobą. I Delikatnie jej mówię, ze nie życzę sobie takiego gadania. Pytam się czy dawno w ryja nie dostała...;p Jestem bardzo wrażliwa i naj chętniej mam już wszystkiego dość! A jak tu się czuć albo reagować?.Robi mi się przykro i tylko Tą osobę dlaczego mi to zrobiła i kontaktu z będę kolegować się z kimś takim - w końcu skończą jej sie news'y na mój inni zapomną.. - zapewne gadając o kimś innym.~~ blocked odpowiedział(a) o 18:57 Nie ładnie tak kogoś tak obgadywać. Mówię to z ironią w głosie. blocked odpowiedział(a) o 18:59 "Też Cię kocham, a teraz wiem co robić" i uśmiecham się szyderczo lub uciekam[LINK] z liścia kolesiowi, a jeśli to dziewczyna to szarpie za włosy i mówie żeby to się więcej nie powtórzyło, bo nie ręcze za siebie. (tekst idzie też do chlopa) :P niech zna swoje miejsce! blocked odpowiedział(a) o 21:31 Jeżeli to widzę, to informuję daną osobę o tym, że lubię się mścić i dręczyć ludzi, pocisnę jakiś mądrzejszy tekst lub ją zwyzywam (ale w umiarkowany sposób). Od razu zamyka na jednego delikwenta wylałam cały sok porzeczkowy. I to chyba był najskuteczniejszy sposób. Unika mnie jak ognia. ^^ Uważasz, że ktoś się myli? lub
Chciałem tej posady, ale nie za czyimiś plecami, a zwłaszcza nie za twoimi. OpenSubtitles2018.v3 Kiedy James Bentley myśli o kradzieży, przedstawia mu się ona jako czyn wykonywany za czyimiś plecami .

Nawet jeśli twój były jest dosyć nieśmiały lub niechętnie się przed tobą otwiera, to pamiętaj, że w dalszym ciągu masz szansę rozpoznać oznaki, że chce wrócić. Zanim jednak przeanalizujemy wszystkie sygnały, zachęcam cię do wykonania krótkiego testu, dzięki któremu dowiesz się, jakie są twoje szanse na odzyskanie ex:

AntiTracker informuje Cię za każdym razem, gdy ktoś Cię śledzi za pomocą funkcji Znajdź moich znajomych [jailbreak]
Tie my hands together, behind my back. Nie mam rąk związanych za plecami. Without my hands tied behind my back. Nie chodź donosić mi za plecami. Don't go sneaking behind my back. Wyjmij ręce z kieszeni i złóż za plecami. Hands out of your pockets, behind your back. Register to see more examples It's simple and it's free.
Tłumaczenia w kontekście hasła "gdy ktoś mi chodzi za plecami" z polskiego na hiszpański od Reverso Context: Nie lubię, gdy ktoś mi chodzi za plecami.
Gdy dowiem się, że ktoś mnie obgaduje / obgadywał Wtedy zaczyna się zabawa (^^). Bezczelnie podpuszczam tę osobę, nawiązuję w rozmowach do tych tematów (np. ktoś cisnął po moim stylu, to zaczynam niewinnym głosikiem i z ironicznym uśmieszkiem opowiadać o tym, że wiele osób mi mówi, że mam dziwny styl, pytam się tej osoby, czy aby na pewno nie wyglądam dziwnie, itp.).
Czy ktoś obgaduje Cię za plecami? Co mówią inni za Twoimi plecami? Przetrwasz tylko jeśli często kłamiesz! Zgadnę, czy często wyprowadzasz swojego psa!

Blanka Lipińska kontra matki starcie drugie, Cichopek "obgaduje" Hakiela oraz Rozenek w Sejmie (OKIEM PUDELKA)

Weź udział w sondzie Jak myślisz, czy za Twoimi plecami ludzie cię obgadują? rozmawiają o Tobie ? w Zapytaj.onet.pl. .